Kompostowanie cz.2 – co i jak kompostować?

Kompostowanie – co i jak kompostować?

Czarne złoto ogrodnika. Takiego właśnie zwrotu używają  ogrodnicy mówiąc o kompoście. Jego wielką zaletą  jest to, że sami możemy  pozyskać dobry nawóz  naturalny, jakim właśnie jest kompost.

Kompostowanie polega na przetwarzaniu substancji organicznej przez mikroorganizmy. Aby proces ten zachodził jak najlepiej należy zapewnić organizmom  optymalne warunki rozkładu. Zaliczamy do nich: dostęp powietrza, odpowiednią

temperaturę i wilgotność.

Niezależnie od tego czy będziemy stosować kompostowanie w pryzmie, czy w kompostowniku, powinniśmy zastosować te same zasady formowania poszczególnych warstw przeznaczonych do kompostowania.

Na dno układamy około 20 cm warstwę połamanych gałęzi i gałązek, z których najgrubsze układamy na spodzie – jest to tak zwana warstwa drenażowa. Nad nią tworzymy warstwę która będzie pochłaniać składniki wymywane z warstw wyższych. Może to być np. kompost zeszłoroczny częściowo rozłożony lub słoma. Następnie układamy wszelkie odpady organiczne z ogrodu bądź z domu np. obierki, skorupki jaj, tekturowe rolki po papierze toaletowym. Na koniec  dajemy cienką warstwę ziemi ogrodowej lub dobrze przerobionego kompostu, który będzie pełnił funkcję aktywatora. Możemy również kupić specjalny stymulator w sklepie ogrodniczym, zawierający szczepy bakterii ogrodowych i dżdżownice kalifornijskie. Te jednak  mogą nie przetrwać naszych zim. Warto wrzucać nasze, zebrane w ogrodzie dżdżownice, które trawiąc kompostowany materiał, przyczyniają się do przyspieszenia rozkładu, a wędrując, drążą korytarze i napowietrzają nam pryzmę. Uwaga! wysokość ułożonego stosu nie powinna przekroczyć 1,5 metra.

Dla prawidłowego procesu kompostowania niezbędna jest określona wilgotność i odpowiednia ilość powietrza w składowanych odpadkach. Rozkład przebiega najefektywniej przy wilgotności 45-50 proc. (po ściśnięciu w dłoni kompost zlepia się w bryłkę, ale nie wycieka z niego woda). W czasie długiej suszy pryzmę  należy  polewać wodą, aby działalność mikroorganizmów glebowych nie zamarła.  Aby procesy rozkładu materii przebiegały w sposób prawidłowy musi być także zapewniony dostęp powietrza. Jeżeli jest go zbyt mało, odpady zgniją zamiast przekształcić  się w kompost, dlatego tak ważne jest mieszanie grubego materiału z drobnym.

Im bardziej różnorodny jest materiał wyjściowy tym lepiej, ponieważ otrzymamy kompost o wyrównanych proporcjach. Aby kompost był jak najbardziej wartościowy, około 70-80% jego składników powinny stanowić odpadki organiczne, 10-20% nawozy organiczne, a pozostałe kilka do 10% stanowić powinna gleba.  Nawozy organiczne można zastąpić biomasą roślin motylkowatych bogatych w azot  jest to np. fasola, groch, łubin.

Materiał który kompostujemy można podzielić na dwie grupy: 

  1. część „zieloną” – bogatą w azot np. świeże chwasty, skoszona trawa, nać warzyw
  2. część „brązową” – bogatą w węgiel np. rozdrobnione gałęzie, siano, liście zebrane jesienią

Mieszanie odpadów z tych dwóch grup powoduje, że w pryzmie kompostowej zachowany jest  odpowiedni stosunek węgla do azotu, przy którym mikroorganizmy glebowe rozkładają odpadki szybko i efektywnie.

Do kompostowania nadają się :

zdrowe resztki roślinne, chwasty bez nasion, zielone gałązki żywopłotu – cieńsze niż 2cm, liście i małe ilości popiołu drzewnego (wprowadza potas) – popiół musi być zimny! resztki jedzenia z naszego domu, obierki owoców i warzyw, fusy po herbacie, w małych ilościach gazety-nie kolorowe, przekwitnięte kwiaty, ziemia z doniczek, małe ilości skoszonej trawy (tylko w cienkich warstwach i podwiędnięta) podarta tektura np. opakowania po jajkach, rolki po papierze toaletowym i ręcznikach papierowych. Fusy po kawie są bardzo  wskazane ponieważ przywabiają dżdżownice, a te jak wiadomo, przerabiają nam masę kompostową.

Do kompostowania nie nadają się:

  • mięso, kości, nabiał, tłuszcze, resztki gotowanych potraw – mogą przyciągać szczury i myszy
  • owoce cytrusowe – są konserwowane chemicznie, więc wprowadzamy do kompostu trujące substancje; skórki wcześniej dokładnie wymyte można kompostować
  • odchodów zwierząt domowych – mogą być przyczyną zarażenia chorobami odzwierzęcymi.
  • chwastów z nasionami – wykiełkują po użyciu kompostu
  • chorych roślin – „wrócą” i skażą ziemię
  • świeżych trocin – zawierają kwasy fenolowe, które działają negatywnie na rozwój roślin. Poza tym  trociny bardzo wolno się rozkładają.                                
  • chwastów rozmnażających się przez rozłogi, korzenie – mogą przetrwać w kompoście i „wrócić” do ogrodu
  • trawy z trawników intensywnie traktowanych chemicznymi środkami ochrony – wprowadzenie do kompostu trujących substancji
  • dużej ilości popiołu po paleniu drewnem w kominku – odczyn pryzmy będzie zbyt zasadowy.
  • zimozielonych części roślin, szczególnie żywicznych (sosna, świerk, jałowiec, tuja)

Jeżeli w ogrodzie mamy orzecha włoskiego, kasztanowca, lub dąb to ich liście można kompostować ale  w innym, dodatkowo przygotowanym miejscu. Liście tych drzew zawierają dużo garbników i dodanie ich do istniejącej pryzmy spowoduje, wyhamowanie proces rozkładu. Dla przyśpieszenia kompostowania  takich liści  można dodać nawozu azotowego – na przykład 1 kg saletry amonowej na 1 m3 zwilżonych liści.

W przypadku gdy jesteśmy posiadaczami dużej ilości trocin, to pamiętajmy, że także ze względu na powolny rozkład, powinny one być wcześniej składowane i wystawione na działanie warunków atmosferycznych i dopiero po roku dodane w niedużych ilościach do kompostu. Rozkład możemy wspomóc dodając mocznik.

Jeżeli zapewnimy dobre warunki do rozkładu materii i zastosujemy zabiegi przyspieszające rozkład, gotowy kompost możemy uzyskać po – ok.9-12 miesiącach. W przypadku, gdy zadamy sobie trud i przerzucimy pryzmę raz na pół roku  -to co było na dole, damy na górę- dostarczymy  więcej powietrza i kompost możemy mieć już po 2-3 miesiącach. Przerzucania pryzmy oczywiście nie wykonuje się w miesiącach zimowych!

Przy przerabianiu kompostu warto zwrócić uwagę na jego zapach. Jeżeli wyczuwalny jest zapach amoniaku, oznacza to, zbyt dużo azotu. Jeżeli wydobywa się zapach zgniłych jaj – powinniśmy zapewnić lepsze napowietrzanie materiału kompostowego

Gotowy kompost powinien mieć przyjemny zapach leśnej ściółki i przypominać wilgotną czarną ziemię. Jeżeli są w nim nierozłożone części, trzeba go przesiać przez rozpiętą na ramie siatkę o otworach 1,5-2 cm a to, co pozostanie na siatce, wrzucić z powrotem do kompostownika

W moim ogródku przesiewam kompost kładąc taką siatkę bezpośrednio na taczce a potem rozsypuję go na rabatach. Jeżeli potrzebuję mniej kompostu, wykorzystuję do przesiewania małe plastikowe skrzynki po owocach. Takie z warzywniaków :)

Jeszcze kilka rad:

  • nie wolno kompostować w dołach i zbiornikach betonowych – nie ma  w nich dostępu powietrza
  • do kompostownika nie dodawać związków wapnia – przyspiesza to rozkład substancji organicznych ale jednocześnie usuwa azot i blokuje rozpuszczalne w wodzie fosforany
  • nie układać ściętej trawy lub liści grubymi warstwami-brak dostęp powietrza doprowadza do powstania gnijącej mazi i uniemożliwia kompostowanie
  • grube łodygi czy twarde odpadki  rozdrobnić przed wrzuceniem do kompostownika – przyśpieszy się proces rozkładu
  • nie udeptywać dokładanych warstw – brak powietrza zahamuje procesu rozkładu.

W moim ogródku kompost stosuję cały rok. Najwięcej dodaję go  na rabaty wiosną i jesienią. Rozkładam 3-4 cm warstwę i delikatnie mieszam z glebą.

W przeciwieństwie do nawozów sztucznych, kompost nie stwarza zagrożenia przenawożenia roślin, ale też nie zabezpiecza w pełni wszystkich ich potrzeb pokarmowych. Mając to na uwadze, należy bacznie obserwować rośliny i w zależności od ich potrzeb sięgnąć interwencyjnie po środki mineralne.

Czytaj również: Kompostowanie cz.1 – pryzma kompostowa czy kompostownik?

 

Jeden komentarz w “Kompostowanie cz.2 – co i jak kompostować?

  1. Pingback: Jesienne przekopywanie gleby | Ogródek.pl

Dodaj komentarz