Nawożenie trawnika

Pielęgnując trawnik skupiamy się najczęściej na koszeniu i podlewaniu. Równie ważnym – o ile nie najważniejszym jest zabieg nawożenia. Bez dostarczenia substancji odżywczych, trawa rośnie marnie, jest bardziej podatna na choroby i szkodniki.

Zanim przystąpimy do nawożenia należy pamiętać o czynnikach mających wpływ na przyswajalność składników mineralnych. Zaliczamy do nich m.in. odczyn gleby oraz szybkość z jaką wypłukiwane są z niej minerały. Im gleba zawiera więcej piasku tym szybciej składniki są wypłukiwane w jej głąb i tym samym nie są wykorzystywane przez roślinę. W takiej sytuacji musimy stosować nawóz częściej lub zastosować nawóz o przedłużonym działaniu.

Analiza gleby pod kątem „dokarmienia” trawy oraz określenia stopnia kwasowości wskaże co i jak stosować przez cały okres wegetacji. Dokładną analizę  przeprowadzają akredytowane stacje chemiczno-rolnicze. Jeżeli mamy duży trawnik i zależy nam na uzyskaniu dobrej murawy tym bardziej warto zainwestować w badanie, w końcu nie jest ono aż tak niebotycznie drogie.

Jeżeli okaże się, że mamy glebę zbyt kwaśną  sięgamy po wapno nawozowe (np.dolomit). Dawka uzależniona jest od stopnia kwasowości. Na glebach:

  • lekko kwaśnych(pH ok.6)- dawka wapna 1-2kg / 10m2
  • bardzo kwaśnych(pH  poniżej 5)- dawka wapna 4-5kg / 10m2

Natomiast na glebach o pH 7,0–8,0 (zbyt zasadowych) stosujemy nawozy zakwaszające  np. siarczan amonu.

Uwaga. Nawozy wapniowe nigdy nie mieszamy z innymi nawozami. Pomiędzy wapnowaniem a zastosowaniem innego nawozu  musi upłynąć  co najmniej miesiąc. Najlepszą porą wapnowania jest jesień(październik) lub bardzo wczesna wiosna – koniec lutego – gdy stopnieje już śnieg a trawy nie rozpoczną jeszcze wzrostu. Jeżeli wiosną zapomnieliśmy zastosować nawóz wapniowy (a tego wymagał nasz trawnik) i zrobiliśmy dosiewki nasion to niestety, ale rozsypywanie wapna jest już  absolutnie nie wskazanie. Zabieg wapnowania można wykonać dopiero jesienią

Nigdy nie wolno zapominać o mocnym podlaniu trawnika  po rozsypaniu nawozu. Chyba, że dopisze nam szczęście i zacznie padać mocny deszcz. Wtedy  możemy sobie odpuścić. Mżawka niestety sprawy nie załatwi i trzeba sięgnąć po gumowego węża i zlać dokładnie trawnik. Pozostawiony, nie rozpuszczony nawóz spali nam trawę.

W przypadku młodego trawnika, założonego wiosną, na odpowiednio przygotowanym podłożu, pierwsze „dokarmienie” można wykonać po 2 miesiącach a następne powtórzyć za 3-4 tygodnie. Oferta wieloskładnikowych nawozów do trawników jest spora, wystarczy wybrać. W sierpniu wysiewamy jesienny nawóz do trawników. Pomoże dobrze przezimować i wzmocni trawę przed rozpoczęciem nowego sezonu w przyszłym roku.

Trawnik wysiany jesienią na dobrym, żyznym podłożu, już nie nawozimy. Zaczynamy dopiero wiosną. W przyszłym sezonie zasilanie przeprowadzamy jak w przypadku trawników wieloletnich.

Wczesną wiosną dajemy nawozy z przewagą potasu i fosforu (Azot-N-10%; Fosfor-P-15%; Potas- K-15%). Pomogą zregenerować po zimie system korzeniowy. W momencie gdy trawnik intensywnie rusza z wegetacją zasilamy go nawozem o zwiększonej dawce azotu. Azot odpowiada głównie za bujny wzrost i soczystą zieleń. Do wyboru mamy np. saletrzak, saletrę wapniową, saletrę amonową, mocznik. Kolejne  nawożenia powtarzamy systematycznie co 3-4 tygodnie do  końca lipca stosując nawozy wieloskładnikowe  Możemy stosować zarówno nawozy doglebowe jak i dolistne lub wymiennie. Ostatnią dawką nawozu, jest nawóz jesienny, który stosujemy w sierpniu – po upływie ok. 30 dni od ostatniego „letniego” nawożenia. Zawiera bardzo mało azotu lub nawet wcale, a więcej potasu i  fosforu. Pierwiastki  te zwiększają  odporność (potas) i krzewienie się(fosfor) trawy.

W przypadku gdy decydujemy się na stosowanie nawozów naturalnych, bardzo dobrym rozwiązaniem jest rozsypywanie kompostu. Dobrze przerobiony, przesiany, rozrzucony kompost rozgrabiamy na całej powierzchni trawnika. Zabieg wykonujemy wiosną  i powtarzamy kilka razy w sezonie, bez obawy przenawożenia.

W każdym ogrodzie panują inne warunki, dlatego środki i dawki jakie stosujemy wybieramy pod katem istniejących tam potrzeb.

W przypadku trawników intensywnie użytkowanych i często koszonych dostarczyć musimy większą dawkę azotu( saletra amonowa lub saletrzak).  Dawki dzieli się na trzy części  i stosuje mniej więcej w równych odstępach: wiosną, w czerwcu i na przełomie  lipca/sierpnia.

–  100m2/4,5-5,5kg saletry amonowe lub 5,5-7,2kg saletrzaku.

Pomiędzy tym nawożeniem, w razie potrzeby możemy wspomóc trawnik nawozem wieloskładnikowym, przestrzegając zalecanych dawek na opakowaniu.

W przypadku trawników rzadko koszonych, o słabym wzroście, gdy decydujemy się na stosowanie saletry amonowej lub saletrzaku  dawki musimy zmniejszyć.

– 100m2/2,9-4,4kg saletry amonowej lub 3,6-5,4kg saletrzaku

W moim ogródku (gdzie walczę z mchem) nawożenie trawnika kilkuletniego wykonuję w następującej kolejności.

  1. październik – wapno nawozowe(dolomit)- co 2/3lata
  2. początek marca –  środek na pozbycie się mchu (siarczan żelaza)
  3. początek kwietnia – po wertykulacji – saletra wapniowa
  4. maj i później do sierpnia – średnio co 3 tygodnie  zamiennie- wieloskładnikowy nawóz do trawnika / saletra wapniowa
  5. sierpień – nawóz jesienny do trawnika

Warto zapamiętać podstawowe zasady przy nawożeniu trawnika :

  • nawożenie rozpoczynamy wiosną, gdy gleba rozmarznie.
  • nie rozsypujemy nawozu gdy trawa jest mokra; przylepiające się do niej  granulki spowodują jej uszkodzenie.
  • po wysianiu nawozu bardzo dokładnie podlewamy trawnik, aby rozpuszczone minerały dotarły w głąb ziemi.
  • nie rozsypujemy nawozu po suszy. Najpierw moczymy glebę, odczekujemy aż trawa podeschnie, dopiero wtedy rozsypujemy nawóz i dokładnie podlewamy
  • przed rozsypaniem nawozu dobrze jest skosić  trawnik.
  • zapoznajemy się z podanymi na opakowaniach dawkami nawożenia. Przenawożenie jest równie szkodliwe co brak nawozu.

Przystępując do nawożenia  najwygodniej jest przygotowaną ilość nawozu podzielić na dwie części- tak aby nam go nie zabrakło w połowie pracy. Rozrzucamy na całości idąc w jednym kierunku. Następnie, drugi raz idziemy w kierunku prostopadłym do poprzedniego.Siać możemy z ręki – zamaszystym ruchem na zewnątrz,  lub przy pomocy siewnika ręcznego lub na kółkach.

Kiedy i czym nawozić oraz jakie dawki wysiewać, związane jest z tempem wzrostu trawy a tym samym częstością koszenia. Częste koszenie bowiem powoduje usuwanie składników pokarmowych znajdujących się w  części zielonej trawy. Tak więc mówiąc najprościej, to co usunęliśmy kosząc, musimy roślinie z nawozami dostarczyć. Tylko wtedy trawnik utworzy zdrową, gęstą darń.

Jeden komentarz w “Nawożenie trawnika

Dodaj komentarz