Przycinanie roślin

Początek

Przycinanie roślin

Początkujący ogrodnicy boją się przycinania roślin i rezygnują  z tego zabiegu, albo robią to nieodpowiednio. Tych którzy się obawiają zapewniam, przycinanie nie jest sprawą skomplikowaną.

Rośliny nie przycinane oczywiście nie zginą, jednak z biegiem czasu nie będą spełniać naszych oczekiwać. W zależności z jaką rośliną mamy do czynienia może ona stracić ładny pokrój, gorzej rosnąć, „łysieć” w środku, słabiej kwitnąć lub owocować. W innym przypadku, sadząc rośliny często nie przewidujemy, iż po kilku sezonach mogą się za bardzo rozrosnąć, zabrać dużo przestrzeni i wpłynąć niekorzystnie na wygląd kompozycji nasadzeń. Jeśli nie będziemy przycinać gatunków o intensywnym wzroście, w niedługim czasie zagłuszą one pozostałe rośliny. Poza tym przycinając wykazujemy się dbałością o estetykę ogrodu.

Warto zatem wiedzieć co, jak i kiedy ciąć.

Oczywiście, można do tematu podejść „na luzie” i złe przycięcie wytłumaczyć –„eee tam i tak odrośnie”. Skoro jednak zainwestowaliśmy w zakup rośliny, odżywek, środków ochrony roślin, poświęciliśmy czas na odpowiednie przygotowanie podłoża, to z myślą o tym aby uzyskać konkretny efekt. Dzięki czynności przycinania nasze rośliny dostaną odpowiedniego wigoru.

W przypadku roślin ozdobnych najczęściej chcemy uzyskać obfitość kwitnienia oraz pobudzić roślinę do wytworzenia nowych pędów.

Przykładem niech będzie popularna wierzba całolistna ‘Hakuro Nishiki’ (Salix integraf). Jeżeli zależy nam aby szybko zagęściła się jej korona, należy ją ciąć co miesiąc, od końca maja do września, skracając jej przyrosty o 1/3-1/4. Szybko uzyskamy efekt i dodatkowo możemy roślinie nadać odpowiadający nam kształt.

W przycinaniu bardzo ważny jest odpowiedni dobór czasu ciecia dla danej grupy roślin. Przycinając roślinę musimy wiedzieć czy wytwarza ona kwiaty na pędach świeżo wyrastających czyli tegorocznych, czy zeszłorocznych.

Zapamiętaj!

Rośliny które kwitną wczesną wiosną na pędach zeszłorocznych np. forsycja, krzewuszka, jaśminowiec, lilak, tamaryszek, różanecznik, azalia, pigwowiec przycinamy tuż po przekwitnięciu  skracając pędy o 1/3 do 3/4 długości. Gdybyśmy przeprowadzili cięcie późną jesienią lub w zimie to pozbawimy je zawiązanych latem pąków kwiatowych. Wierzby zaczynamy ciąć dopiero gdy przekwitną „bazie”

Rośliny które kwitną późną wiosną, latem, jesienią na pędach tegorocznych np. budleja Dawida, tawuła japońska, niektóre hortensje i powojniki, przycinamy bardzo wczesną wiosną (marzec/kwiecień). Coroczne przycięcie na ok.30-50 cm nad ziemią powoduje, że przybierają one zwartą formę, wybiją mocne pędy, na końcach których pojawią się dorodne kwiaty. Na krzewach nie przyciętych kwiaty będą drobne, w mniejszej ilości lub w ogóle zanikną.

Przycinanie krzewinek wrzosów, wrzośców, lawendy wpłynie na ich kondycję. Dzięki corocznemu zabiegowi stają się one coraz gęściejsze, lepiej się rozkrzewiają i zachowują ładny pokrój. Wrzosy i wrzośce przycinany od wiosny do czerwca, w zależności od gatunku:

  • wrzosy zwyczajne, kwitnące jesienią przycinamy w pierwszych dniach kwietnia.
  • wrzosy bagienne – przycinamy w połowie kwietnia.
  • wrzosy kwitnące na przełomie zimy i wiosny – przycinamy na przełomie maja i czerwca.
  • wrzośce  np. Erica tetralix, Erica vagans, Erica watsonii, przycinamy wczesną wiosną.
  • wrzośce z gatunku Erica carnea, Erica darleyensis w maju, na początku czerwca i zaraz po przekwitnięciu. Zbyt późne cięcie może spowodować ich złe przezimowanie.

Lawendę tniemy tuż po kwitnieniu, usuwając zasychające kwiatostany. Nie schodzimy z cięciem poniżej nowego przyrostu. Drugi raz cięcia dokonujemy wiosną. Usuwamy części chore, połamane. Skracamy pędy o kilka cm. Tniemy tak, aby roślina miała ładny półkolisty kształt. Chodzi o doświetlenie rośliny.

Przycinanie pnączy  przynosi roślinie korzyści. Powoduje większe rozgałęzienie, obfitsze kwitnienie (np. powojniki, glicynia) lub owocowanie (aktinidie). Dzięki cięciom pozbywamy się też starych, poplątanych pędów.

Powojniki – Clematis w pierwszym roku tniemy nie wyżej niż 30 cm. W kolejnych latach zależności od odmiany i pory kwitnienia. Tak więc powojniki kwitnące wczesną wiosną zakwitają na pędach zeszłorocznych. Przycina się je zaraz po kwitnieniu, na wysokość ok 150cm, zanim zawiążą się pąki kwiatowe na następny rok. Natomiast powojniki kwitnące latem lub jesienią, przycinamy w lutym /marcu  na wysokości ok.30- 40 cm nad 2-3 parą pąków. Te odmiany zakwitają bowiem na pędach tegorocznych. Jeżeli powojników nie przytniemy, nowe pędy pokażą się tylko od miejsc w których kwitły w ubiegłym roku. Roślina będzie ogołocona od dołu a kwiaty będą tylko na jej szczycie.

Glicynię tniemy latem, w trzecim roku po posadzeniu – lipiec/sierpień. Zostawiamy pędy które będą skierowywać wzrost rośliny, a pozostałe pędy skracamy nad 4 liściem. Kolejną wiosną wycinamy części cienkie, przemarznięte, chore. W przypadku gdy pnącze nie kwitnie tylko bardzo się rozrasta należy podciąć mu korzenie, przez wbicie pionowe szpadla w ziemię w odległości ok. 50-60 cm od podstawy.

Aktinidia  jeżeli ma obficie owocować, tniemy ją mocno w lutym/marcu. Owoców nie uzyskamy tnąc ją lekko. Będzie wtedy spełniała tylko rolę rośliny dekoracyjnej.

Przycinanie krzewów nie powinno ominąć roślin nowo sadzonych, a zwłaszcza tych z gołym korzeniem.

Róże. Przed posadzeniem skraca się im korzenie i pędy, aby przywrócić równowagę między częścią nadziemną i podziemną rośliny. Przycinamy wszystkie pędy pozostawiając 2-4 pąki na każdym z nich. Cięcie należy wykonać około 0,5 cm nad ostatnim pączkiem skierowanym na zewnątrz krzewu. Pędy cienkie, mało zdrewniałe, uszkodzone wycinamy całkowicie. Ułatwi to rozrost systemu korzeniowego i wypuszczanie licznych korzeni włoskowatych oraz rozgałęzienie i równomierny wzrost pędów nadziemnych.

Starsze krzewy różane wielo i wielkokwiatowe przycinamy wiosną nisko na 15-20 cm nad ziemią. Przyjęta jest zasada, że do cięcia róż przystępujemy, gdy zakończy się czas kwitnących forsycji.

Wszystkie pojawiające się odrosty przy podkładkach należy nie obcinać, tylko odrywać. Obcinamy także przekwitłe kwiaty. Cięcie wykonujemy nad pierwszym pięciolistkowym liściem. Pobudzamy krzew do ponownego zawiązania pąków.

Nowo posadzone rośliny iglaste i liściaste zimozielone (np. bukszpany, ostrokrzewy) nie przycinamy. Tniemy w kolejnych sezonach, nawet po upływie 2-3 lat. Z kolei rośliny zrzucające liście na zimę sadzone jesienią – przycinamy wiosną (np. ligustr). Tniemy radykalnie. Rośliny mające nawet 1 m przycinamy do 10-15 cm od nasady krzewu.

W przypadku starych iglaków pora ciecia, jej siła i częstotliwość zależy od rodzaju, gatunku i odmiany. Możemy ogólnie przyjąć, że pierwsze cięcie iglaków wykonuje się wiosną przed ruszeniem wegetacji a drugie w miesiącach letnich czerwiec/lipiec.

W moim ogródku stare bukszpany przycinam trzy razy w sezonie. Pierwszy raz w kwietniu, przed rozpoczęciem wegetacji, drugi raz pod koniec czerwca i po raz trzeci, w sierpniu. Ostatnie cięcie jest lekkie ,tak aby pędy zdążyły zdrewnieć przed zimą.

Uwaga na hortensje! Tutaj postępujemy różnie.

Hortensja ogrodowa (Hydrangea macrophylla) wytwarza kwiaty na pędach zeszłorocznych dlatego nie wolno ich przycinać, jeżeli chcemy aby zakwitły w danym sezonie.Gdy to zrobimy, wypuści ona nowe pędy, ale bez kwiatów. Te pokażą się dopiero po kolejnym roku.

W moim ogródku na okres zimy kwiaty hortensji ogrodowej zostawiam na pędach. Zaschnięte „pompony” kwiatowe oprócz tego, że zdobią ogród zimą to przede wszystkim są naturalna ochroną młodych pączków przed mrozem. Dopiero wiosną usuwam tylko same kwiaty bez wycinania pędów! Nie używam nawet do tego sekatora, tylko delikatnie ręką wyłuskuję zaschnięte kwiatostany. Z łatwością, bez uszkodzeń „odchodzą” od pędów.

Do hortensji kwitnącej na pędach zeszłorocznych należą jeszcze: hortensja dębolistna (Hydrangea quercifolia), hortensja piłkowana (Hydrangea serrata).

Hortensję drzewiastą (Hydrangea arborescens) natomiast można przycinać każdej wiosny, ponieważ wytwarza ona kwiaty na pędach rosnących w bieżącym roku wegetacyjnym. Moją hortensje drzewiastą ‘Anabelle’ przycinam  na wysokość ok. 30-40 cm. Dzięki przycinaniu pięknie się rozkrzewiła i kwitnie bardzo obficie.

Do hortensji kwitnącej na pędach tegorocznych należy także hortensja bukietowa (Hydrangea paniculata)

Argumentem za przycinaniem roślin jest także  korekta kształtu rośliny. Zdarza się, że rośnie ona nierówno. Powodem może być np. mniej dochodzącego światła z jednej strony, odmienna  gleba. W takim przypadku cięcie jest dobrym sposobem na poprawienie i wyregulowanie wyglądu rośliny.

Są oczywiście i takie gatunki roślin o ozdobnych  kwiatach lub owocach, które nie wymagają corocznego przycinania ( lilak, magnolia, oczar, azalia i inne). W tych przypadkach tylko co kilka lat wykonujemy tzw. cięcie „odmładzające”, polegające na wycięciu części starych pędów. Z wybijających młodych, silnych pędów odbuduje się  nowy pokrój rośliny.

Powyżej podane przykłady przycinania, nie zwalniają nas z corocznego tzw. ciecia sanitarnego – „porządkującego”. Polega ono na usuwaniu martwych, słabych i chorych bądź opanowanych przez szkodniki pędów oraz wycinaniu pędów wyrastających w niewłaściwym miejscu lub rosnących zbyt gęsto. Ważne jest, aby uszkodzone lub chore pędy usuwać przy pierwszych objawach. Cięcie wykonuje się poniżej chorego miejsca. Dobrze jest przyciąć nad pączkiem ponieważ roślina wypuści nowy, zdrowy pęd. Nie wolno takich wyciętych, chorych części składować na kompostowniku!

Nie bójcie się ciąć! Jeżeli jednak macie obawy, to róbcie to ostrożnie, bez drastycznych zabiegów albo poproście o pomoc lub radę bardziej doświadczonych ogrodników. W przyszłym roku wasza wiedza ogrodnicza już będzie większa :)

Dodaj komentarz