Trawnik przed zimą

Trawnik przed zimą.

Trawnik przed zimą

Jesienne miesiące (październik/listopad) to zdecydowanie za późno na wertykulację, aerację, czy rozsiewanie jesiennych nawozów do trawnika. Te czynności zalecane są we wrześniu.

Późną jesienią wykonujemy inne zabiegi:

  1. Koszenie i wygrabianie liści z trawnika.

Do kiedy i jak kosić trawnik? Wszystko zależy od pogody. Jeżeli jest ciepło i trawa wysoko urosła możemy to zrobić nawet w listopadzie. Ważne aby trawnik nie był mokry a ostrza w kosiarce  ostre! Trawa powinna zostać przycięta na ok. 4cm. Taka długość gwarantuje, że trawa będzie chroniła system korzeniowy przed mrozem. Zostawienie na zimę zbyt długiej trawy powoduje, że jej źdźbła zostaną przygniecione do ziemi śniegiem. Ciepło, wilgoć, brak dostępu powietrza pod warstwą śniegu to idealne warunki dla rozwoju chorób grzybowych. Pleśń śniegowa może zniszczyć trawnik. Z kolei bardzo krótkie  koszenie trawy nie ochroni jej części podziemnych przed przemarzaniem. Skoszonej trawy nie wolno pozostawiać na powierzchni murawy.

Liściaste dywany na trawie wyglądają bardzo malowniczo. Takie widoki zostawiamy jednak sobie na spacery po parkach. Trawniki w naszych ogródkach muszą zostać dokładnie wygrabione przed nastaniem pierwszych śniegów. Nie pozostawiajmy na nich na okres zimy nie wygrabionej trawy,  opadłych z drzew i krzewów liści i owoców,  nawianych gałązek. Wszystkie te zalegające nieczystości, mogą powodować gnicie murawy i powstawanie łysych placów. Rozkładająca się materia to doskonała pożywka dla patogenów grzybowych. Liście zdrowe i suche można wykorzystać do okrywania roślin wrażliwych na mróz lub kompostować.

Pamiętajmy liści dębu, buku i orzecha włoskiego nie wykorzystujemy jako okrywy oraz nie kompostujemy z innym materiałem kompostowym. Zawierają związki chemiczne, które spowalniają rozkład i wzrost innych roślin.

Do sprzątania trawników z liści można wykorzystać kosiarkę tę którą mamy. Musi jednak mieć kosz. Noże ustawiamy na średnią wysokość. Jeżeli nasz trawnik jest duży warto w ten sposób ułatwić sobie pracę.

  1. Wapnowanie i rozsiewanie kompostu

Wapnowanie trawnika wykonuje się raz na kilka lat (3/4) poza okresem wzrostu traw. Późną jesienią – listopad, lub na przedwiośniu luty /marzec (gdy stopnieje już śnieg). Wapnowanie wykonujemy tylko pod warunkiem, gdy ziemia pod trawnikiem jest zbyt kwaśna. W przeciwnym razie zabieg przyniesie tylko szkody. Jeżeli na trawniku rozprzestrzenia się mech i chwasty (zwłaszcza szczaw polny, skrzyp polny) warto przeprowadzić pomiar pH gleby. Trawniki najlepiej rosną na glebach lekko kwaśnych, czyli o pH od 6,0 do 7,0. Wskazaniem do wapnowania trawnika jest pH poniżej 6,0. Można zastosować np. kredę nawozową, dolomit. Dawkę nawozu należy określić na podstawie instrukcji na jego opakowaniu. Przed rozsypaniem trzeba dobrze go rozdrobnić, aby nie było grudek, a następnie równomiernie rozsypać na powierzchni trawnika. Do wapnowania trawnika nie wolno używać nawozów tlenkowych, takich jak wapno budowlane palone i gaszone, ponieważ mogą uszkodzić rośliny. Nie wolno także mieszać wapna z innymi nawozami.

Niezbyt często stosowanym, ale bardzo wskazanym jest zabieg jesiennego rozrzucania na trawniku dobrze przerobionego kompostu. Zastosowanie go jest zupełnie bezpieczne, ponieważ nie można nim przenawozić gleby. Dobrze rozłożony kompost przypomina wilgotną, czarną ziemię.

W moim ogródku przesiany kompost rozrzucam centymetrową warstwę na całej powierzchni trawnika i zostawiam. Do przyszłego sezonu wszystkie zawarte w kompoście składniki zdążą się wchłonąć i odżywią darń.

Kiedy spadnie śnieg, trawnik przylegający do ciągów komunikacyjnych (ścieżki, podjazdy) nie może być miejscem jego zwałowania. Lepiej także nie chodzić po trawniku na którym zalega śnieg. Każde dodatkowe przygniecenie pokrywy śnieżnej powoduje „duszenie się” trawy. Wiosną będzie w złej formie. Zajmie nam więcej czasu i nakładów aby przywrócić jej dobry wygląd.

Kończąc sezon prac pielęgnacyjnych trawnika, koniecznie trzeba  zadbać o sprzęt. Kosiarki, podkaszarki należy dokładnie oczyścić, naoliwić, noże naostrzyć a jeżeli sprzęt wymaga naprawy, oddać do serwisu. Narzędzia przechowujemy, chroniących je przed wilgocią.

Po długich, zimowych wieczorach, wytęsknieni za słońcem i „grzebaniem” w ziemi  rzucamy się w wir pracy ogrodowej. Szkoda  wtedy czasu i energii na zawracanie sobie głowy awariami :) :)

Data pierwszej publikacji artykułu:  4 Lis 2015 o 11:00

Dodaj komentarz