Zakładanie trawnika z siewu

Zakładanie trawnika z siewu

 

Przy zakładaniu trawnika powinniśmy uzbroić się w cierpliwość.  Pośpiech zniweczy nasz wysiłek, efekty będą znikome, a do tego  narazimy się na koszty i rozczarowania. Warto dobrze zastanowić się nad wielkością trawnika i wcześniej zaplanować  ewentualne rabaty. Późniejsze usuwanie darni jest ciężkie i pracochłonne. Lepiej jest zaplanować jedną większą rabatę niż kilka małych. Ładniej to wygląda, a poza tym ułatwi przyszłe koszenie.

Kiedy najlepiej założyć trawnik z siewu (czyli wysiać nasiona)?  Możemy to zrobić w dwóch terminach. Pierwszy, to na wiosnę na przełomie kwietnia/maja. Drugi, to koniec lata- sierpień/wrzesień. Terminy te wiążą się z wilgotnością gleby oraz temperaturą powietrza. W miesiącach tych raczej nie grożą ani susze ani przymrozki. Zatem żadne z tych czynników nie  uszkodzi nasion. Pamiętajmy, zakładanie trawnika to wszystkie etapy prac przygotowujących  glebę pod wysiew, a nie sam siew nasion!

Uważam, że optymalną porą rozpoczęcia prac jest jesień(październik/listopad). Przygotowana w tym czasie gleba, wiosną po kilku czynnościach uzupełniających, będzie gotowa do wysiewu. Oczywiście można również wysiewać trawę na przełomie sierpnia /września, ale wtedy przygotowania rozpoczynamy wczesnym latem.

Przygotowanie gleby pod wiosenny lub jesienny siew różni się tylko tym, że  przekopana jesienią ziemia(pod wiosenny siew) pozostaje  na okres zimy w tzw. ostrej skibie, natomiast przekopana latem pod wczesnojesienny siew, jest od razu rozkruszana. Wszystkie inne czynności i etapy są takie same.

1.Pracę zaczynamy od usunięcia zalegających na terenie oraz w ziemi nieczystości. Wywozimy ewentualny gruz, kamienie, szkło, plastiki, karpy krzewów i drzew.

2.Tam gdzie ma powstać trawnik, usuwamy jak najwięcej chwastów. Sposób w jaki to zrobimy zależy od wielkości zakładanego trawnika oraz zasobności portfela. W wersji droższej możemy  wypożyczyć sprzęt mechaniczny. Glebogryzarka wzruszy teren i ułatwi  usuwanie chwastów wraz z korzeniami. W wersji tańszej, ale wymagającej cięższej pracy- sami przekopujemy wierzchnią warstwę ziemi i pozbywamy się niechcianych roślin.

3.Po usunięciu chwastów należy ziemię głęboko przekopać. Przy pierwszym odchwaszczaniu często orientujemy się  z jaką glebą mamy do czynienia. Tak więc, jeżeli mamy glebę zwięzłą, trzeba ją rozluźnić dodając do niej piasku. A gdy ziemia jest uboga, wzbogacić ją kompostem lub żyzną ziemią. Jeżeli do tej pory nie wiemy jaki mamy odczyn pH gleby należy to teraz sprawdzić. Trawa najlepiej rośnie przy pH 5,5-6,5. Przy zbyt  kwaśnej glebie  należy użyć nawozu wapniowego, a przy  zasadowej – zakwasić np. siarczanem amonowym. Dawki stosowania preparatów podane są na opakowaniach. Przekopaną ziemię (na głębokość szpadla 20-25cm) z potrzebnymi składnikami łączymy z usuwaniem ewentualnych resztek chwastów. Tak przygotowaną glebę w zależności od czasu kiedy to wykonujemy (lato) od razu rozkruszamy, albo (jesień) zostawiamy w „ostrej skibie” i bardzo wczesną wiosną dokładnie rozbijamy z dużych grud ziemi.

Uwaga! Nigdy nie wolno jednocześnie przekopywać  wapna z obornikiem, gnojowicą lub innym nawozem. Nie należy również łączyć wapna palonego, dolomitowego z siarczanem amonu i superfosfatem. Zastosowanie go  razem z siarczanem amonu wywoła reakcję chemiczną, w wyniku której powstanie amoniak który wyparuje w powietrze. Połączone z kolei wapna z superfosfatem w wyniku procesów jakie zachodzą w ziemi część minerałów stanie się niedostępna dla roślin. Nawożenie i wapnowanie powinno dzielić minimum 3-4 tygodnie.

4 . Ziemię oczyszczoną, wzbogaconą często  grabimy i wyrównujemy. Do sprawdzenia czy teren jest prosty( nie ma zagłębień) można użyć deski, kładąc ją na ziemi. Jeżeli problem dotyczy małej powierzchni  najprościej  jest zdjąć 20-30 cm warstwy ziemi, podsypać ok.10cm  gruboziarnistego piasku lub drobnego żwirku i ubić. Następnie wysypać na to miejsce ziemię wcześniej zebraną, pamiętając by  poprawione miejsce było na takim samym poziomie jak cała reszta. Jest to zabieg konieczny, w przeciwnym razie w pozostawionych zagłębieniach  będzie zalegała woda i trawa będzie gniła. W przypadku gdy teren jest rozległy a nierówności duże, należy niestety liczyć się z wykonaniem profesjonalnej melioracji. Na tym etapie pracy, gdy grabimy i wyrównujemy dobrze jest rozsypać  nawóz w garnulkach. Ułatwi to dobry start siewkom. Pamiętajmy jednak, że to ostatnie nawożenie powinno być wykonane 10-14 dni przed wysiewem nasion, tak aby granulki nawozu zdążyły się rozpuścić.

5. Kolejnym etapem jest ubijanie terenu. Najtańszym, ale bardzo dobrym sposobem jest udeptywanie; stopa przy stopie. Jeżeli  widzimy jakieś nierówności to ponownie dosypujemy ziemi. Czynność powtarzamy tak długo, aż nie będą się ukazywać zagłębienia pod naszymi stopami. Jest to metoda czasochłonna lecz wyjątkowo skuteczna, ale raczej  nadająca się na małym terenie. Oczywiście  ubijanie można sobie ułatwić wykorzystując wał ogrodniczy. Po ubiciu, dla ewentualnego wyrównania powierzchni po raz ostatni przykłada się na płasko do ziemi deskę.  Raz obok razu, tak aby zobaczyć czy nie ma pod nią pustych przestrzeni. W razie konieczności trzeba ponownie podsypać ziemi. Jeżeli w tym czasie zauważyliśmy nowe kiełki chwastów  usuwamy je dokładnie przy pomocy motyczki, aby nie zostawić w ziemi korzonków. Tak przygotowany teren jest gotowy do siewu.

Odchwaszczony, przekopany, użyźniony, wyrównany teren to już dobra podstawa pod trawnik.  Tak jak wspominałam wcześniej, nie należy się śpieszyć z wysiewem nasion. Po wszystkich omówionych czynnościach  ziemia musi kilka dni  „odpocząć”- ułożyć się.  Na dzień przed sianiem jeżeli ziemia jest bardzo sucha dobrze jest ją nawilżyć. W dniu siewu górna warstwa gleby ma być już sucha a tylko podłoże pod nią ma zachować wilgoć.

W moim ogródku tuż przed wysiewem lekko wzruszyłam ziemię grabiami metalowymi tzw. wachlarzowymi. Ale nie jest to konieczne.

Zanim zaopatrzymy się w nasiona  warte zastanowienia jest, jak trawnik będzie użytkowany. Czy to będzie teren rekreacyjny, czy będzie mocno wydeptywany np. przez dzieci, a może będzie tylko ozdobnym tłem dla rabat. Nie bez znaczenia jest także jego  miejsce. Czy to teren nasłoneczniony, czy ocieniony. Odpowiedzi na te pytania są wskazówką jakie mieszanki nasion wybrać.  Niestety, ale  nie miejmy złudzeń. Tam gdzie jest cień, nawet jeżeli zaopatrzymy się w nasiona opisane „do miejsc cienistych”, trawa nie będzie rosła albo będzie marna. Lepiej takie miejsca zagospodarować np. cieniolubnymi roślinami zadarniającymi.

Przed wysianiem nasion dobrze jest zapoznać się z prognozą pogody! Dzień powinien być bezwietrzny, pochmurny, ale bez zapowiadanych opadów. Deszcz może zniweczyć naszą pracę i poniesiemy szkody związane utratą nasion, które niestety  ulewa zmyje! Natomiast silny wiatr  może „zdmuchiwać” nasiona.

Dla uzyskania dobrej gęstości trawnika należy zastosować 1kg nasion na ok. 30-40 m2. Warto zapoznać się z opisami zawartymi na opakowaniach nasion. Producenci podają dokładnie jakie stosować dawki. Pamiętać należy, że zbyt mała dawka nasion spowoduje dłuższe zadarnianie i jest duże prawdopodobieństwo, że w pustych miejscach wyrosną chwasty. Z kolei zbyt duża ilość nasion osłabi ich wzrost,  trawa może zostać zaatakowana przez choroby grzybowe i wymarzanie zimą. Jedynie gęściej  obsiewamy brzegi trawnika zwłaszcza na styku łączenia się z rabatami. Miejsca te są intensywniej użytkowane, udeptywane np. w czasie plewienia.

Bezpieczniej jest zaopatrzyć się w trochę większą ilość nasion (ok.10% więcej) i ją odsypać. Trzeba się liczyć z tym, że część nasion będzie wyjedzona przez ptaki i konieczna będzie dosiewka.

Zakupioną ilość nasion dzielimy na dwie części, tak aby nie zabrakło ich w połowie wysiewu. Wysiewamy krzyżowo w dwóch kierunkach czyli idziemy najpierw wzdłuż a potem w poprzek terenu.  Siać można „z ręki”, za pomocą siewników ręcznych lub na kółkach.

Po wysiewie, są „dwie szkoły” dalszego postępowania. Wysiane nasiona możemy przykryć centymetrową warstwą ziemi, lub cały obsiany teren zwałować.  Bez względu który z tych sposobów wybierzemy koniecznie po nim zraszamy obszar  rozproszonym strumieniem wody. Zyt silny strumień spłucze nasiona.

Aby doczekać pierwszych wschodów nasion musimy poczekać ok.1-3 tygodnie.  W tym czasie nie wolno dopuścić do przesychania podłoża. Zraszamy  je codziennie, a w przypadku wysokiej temp. nawet dwa-trzy razy w ciągu dnia.

Gdy młode siewki osiągną wysokość ok.8- 10 cm możemy wykonać pierwsze koszenie. Kosić należy bardzo ostrymi nożami tak aby nie szarpać roślin i ich nie wyrywać, a rany po cieciu były jak najmniejsze. Noże ustawiamy na najwyższym poziomie. Źdźbła skraca się o 1–1,5cm. Postępujemy tak przy drugim i trzecim koszeniu a potem noże ustawiamy coraz niżej aż do wysokości  5-6 cm. Nie wolno kosić krótko „na zapas”!

Ponieważ w ciągu pierwszego sezonu bardzo ważne jest regularne nawadnianie, dlatego  należy zaopatrzyć się w długi wąż do podlewania. Unikniemy wchodzenia na nowo posiany trawnik. Młode wschodzące źdźbła są delikatne i mogą ulec zniszczeniu. Najbezpieczniej jest wchodzić na trawnik po pierwszym koszeniu. Trawnik najlepiej podlewać wieczorem delikatnym strumieniem, aby nie wypłukiwać delikatnych korzonków.

W przypadku pojawienia się na trawniku chwastów  wieloletnich, jedyną dopuszczalna formą ich eliminacji jest ręczne usuwanie. Nie wolno na młodym trawniku stosować herbicydów.  Dopiero po dwóch latach można zdecydować się na ich użycie. Natomiast chwasty jednoroczne znikną szybko ponieważ kosząc trawę nie zdążą się wysiać.

Nowy trawnik z siewu zakładany wiosną  należy zasilić po raz pierwszy jesienią. Ten wysiany jesienią dokarmiamy wiosną w kolejnym sezonie. Dawki  i sposób stosowania  powinien być zgodny z zaleceniem na opakowaniu.

Zachowując zasady postępowania  i przestrzegając kolejność czynności  doczekamy się pięknego ,soczystego gęstego trawnika. Wystarczy tylko(!) trafny wybór miejsca, odpowiednie przygotowanie podłoża, zakup dobrych nasion:)

A później, wystarczy tylko(!) koszenie, nawadnianie, dosiewki, odchwaszczanie, nawożenie i…..  tak przez wiele lat…….:)

Powodzenia:)

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz