Funkia – Hosta

Przebarwiające się jesienią liście host dodają ogrodowi złocistych kolorów.
Przebarwiające się jesienią liście host dodają ogrodowi złocistych kolorów.

Funkia – Hosta

Funkie nazywane również hostami (łac.) przywędrowały do nas z Dalekiego Wschodu. Rosną w naturalnych warunkach w Chinach, Japonii, Indiach, Korei. Można też niektóre gatunki spotkać  we wschodniej Rosji. Hosty to długowieczne byliny.

Obecnie rośliny, które spotykamy w ogrodach to mieszańce ,które są efektem intensywnych prac i stosowania metody In vitro w ich rozmnażaniu.

Funkie swą coraz większą popularność zawdzięczają  temu , że są niewybredne i  wytrzymałe. Główną ich ozdobą są bardzo dekoracyjne liście. Ich  wielkość i zmienność  w wybarwianiu w trakcie sezonu są dodatkowym atutem. Kolorystyka liści  jest t imponująca , od białej (’White Feather’), żółtej (’Golden Scepter’), po dwukolorowe (’Shade Fanfare’ ’June ’), zielone (Funkia babkowata), czy w odcieniach niebiesko – zielonych (’Blue Mammoth’ ’Siebolda’).

Wśród odmian możemy spotkać zarówno miniatury, gdzie długość liścia nie przekracza 5 cm np. ’Pandora’s Box’ jak i hosty o liściach dochodzących do 60 cm np. ’Empress Wu.’

Aby stworzyć dobre warunki rozwoju, przed posadzeniem należy przygotować odpowiednie podłoże. Najlepsza gleba to mieszanka  w proporcji 1:1:1 – torf, przekompostowana  kora sosnowa, rodzima gleba, o pH ok.6 czyli lekko kwaśna.  Torf z racji swej higroskopijności zapewnia odpowiednią wilgotność tak wskazaną przy rozwoju funkii , natomiast kora gwarantuje przestrzeń wokół korzeni. Dzięki niej  korzenie nie są przyduszane ziemią, mają zachowane napowietrzone przestrzenie i mogą się rozwijać.

Funkie wykazują duże zapotrzebowanie na wodę .Wynika to z wielkości rozety, przez którą następuje parowanie. Podlewanie należy dostosować do aktualnie panujących warunków pogodowych.

W moim ogródku w upalne lato hosty podlewam co 2 dni. Staram się aby ziemia wokół nich była zawsze wilgotna.

Ważne aby podlewać  tak,  by nie zmoczyć liści. Zapobiegamy  w ten sposób  rozwojowi  infekcji grzybowych.  Mocząc  liście  możemy także  przyczynić się do ich poparzenia przez  słońce, a w przypadku odmian w kolorze niebieskim,  lejąc wodę na liście  spłukujemy wosk, który to właśnie nadaje niektórym odmianom  taki kolor. Na niedobór wody funkie reagują  obsychaniem i  żółknięciem krawędzi liści.

Równie ważnym czynnikiem w uprawie funkii co nawadnianie, jest dobór stanowiska.

Hosty najlepiej rosną w cieniu i półcieniu, chociaż są odmiany  tolerujące stanowiska słoneczne ( H. plantaginea i jej odmiany).   Nie znaczy to jednak, że mogą one być wystawione na całodzienną ekspozycję. Mowa jest o nasłonecznieniu ok. 5-6 godz. i to w podziale na godz. poranne i popołudniowe

Pisząc o cieniu, nie należ go mylić z miejscami o wiecznie panującym mroku. Cień to miejsce jasne, bez  dostępu palącego słońca, które jest oświetlone minimum ok. 2-3 godz. dziennie. Półcień  z kolei  to miejsce, gdzie docierają promienie słoneczne ale z porannym lub późno popołudniowym słońcem nigdy w samo południe, albo miejsca np. pod koronami drzew.

Uwaga. Obsadzając miejsca pod drzewami musimy pamiętać o tym, że  rośliny te będą rywalizowały z korzeniami drzew zwłaszcza tych płytko korzeniących się np. wierzbą, o wodę i substancje odżywcze.  Dlatego dowóz tych składników musimy także zmodyfikować, częściej podlewając czy podsypując  dobrym kompostem. Można także rozważyć czy nie warto w takich miejscach hosty umieścić w pojemnikach, ozdobnych donicach.

W moim ogródku wszystkie  hosty  zielone, niebieskie i kolorowe  rosną w półcieniu .  Światło mają rozproszone przez korony drzew i właśnie takie warunki  z moich obserwacji najbardziej  im odpowiadają. Mają zarówno dostęp do słońca  jak i  cienia. Ilość światła zmienia się w zależności od poruszających się liści na koronach drzew.

Jak każda roślina  tak i hosty potrzebują nawożenia.  Wykonuję  je  dwukrotnie.  Pierwszy raz, gdy widzę pojawiające się , zwinięte rurkowato  liście- mówię na nie kłyJ. Ważne aby  stosowane nawozy miały zachowane proporcje NPK 20 :10:10. . Azot (N) Fosfor (P) i Potas (K). Zwiększona dawka azotu wpłynie na lepszy wzrost  i wybarwienie liści. Drugi raz na przełomie czerwca/lipca. Nawozem o równych proporcjach NPK 10 :10:10 lub 20-20-20 . Ilość stosowanego nawozu uzależniona jest od wielkości rośliny. Pod duże sypię pełną garść , pod mniejsze łyżkę lub łyżeczkę,  mieszam z ziemią i podlewam.

Można zastosować  także nawozy długo działające  np. Osmocote, które podsypuje się  tylko raz  na wiosnę .

Ściółkować hosty- czy nie?

Ściółkowanie np. korą  ma wiele zalet. Poprawia warunki  gleby  zatrzymując  np. wilgoć,  hamuje wyrastanie chwastów oraz nie dopuszcza  po dużych deszczach do oblepiania liści błotem, w którym mogą znajdować się  patogeny grzybowe.

Ja jednak nie ściółkuję. Dlaczego?

Po pierwsze i najważniejsze dla mnie, dlatego że w ściółce  mogą znaleźć  schronienie ślimaki, które potrafią narobić wielkich szkód. Liście host są ich przysmakiem.

Po drugie  – pod liśćmi host jest taki cień, że prawie w ogóle pod nimi nie wyrastają chwasty (chwasty też potrzebują do rozwoju  nasłonecznienia).

Po trzecie –  rozłożyste liście host  cieniują skutecznie glebę,  nie nagrzewa się mocno, zatem nie paruje intensywnie i wilgoć dłużej się utrzymuje.

Ale tutaj  uwaga! Niech was nie zmyli  deszcz.  Warto sprawdzić  czy po opadach  faktycznie gleba  jest  mokra.  Liście host są swego rodzaju, skutecznym parasolem ! Przekonałam się o tym. Nawet po intensywnych ulewach ziemia  pod nimi pozostaje  sucha i  hosty wymagały podlewania.

Pielęgnując rośliny w czasie okresu wegetacji, usuwam   uszkodzone liście, przekwitłe  kwiatostany,  spulchniam glebę i  pozbywam się przy okazji   wędrujących ślimaków. Zapobiegawczo przed ślimakami  wysypuję  wokół roślin żwirek, po którym  trudniej się im przemieszczać. Pod funkie wrzucam także  ścięte gałązki berberysów , które mają kolce oraz rozsypuję  potłuczone skorupki jaj. Wszystko razem  stanowi  skuteczną zaporę dla ślimaków.

Jesienią zawsze wycinam zważone przez pierwsze przymrozki liście, aby zapobiec ewentualnemu namnażaniu się  chorobotwórczych grzybów.

Hosty bardzo łatwo jest samemu rozmnożyć. Wczesną wiosną  zanim pokażą się liście należy wykopać całą  kilkuletnią ( 4-5 lat)karpę  i podzielić ją ostrym szpadlem   na tyle części ile potrzebujemy. Każda kępa musi mieć  część  zachowanych,  nieuszkodzonych korzeni i kłączy.  W ten sposób pozyskane rośliny wkładamy   do dołków. Zasypujemy ziemią tak, aby karpa była przykryta co najmniej 5 cm. warstwą gleby  i mocno, kilka razy  podlewamy. Jeżeli  rośliny sadzimy  obok siebie to należy zachować  między nimi odpowiednią odległość .  Odmiany niskie  w odstępie 30-40 cm, wysokie co najmniej 50-60cm. Hosty  dzielić można też jesienią ( październik) gdy  liście zaczynają zamierać.

Funkie bardzo dobrze  znoszą zarówno dzielenie jak i przesadzanie. Zabiegi te wykonujemy w podobnym terminie.

Hosty kwitną na długich pędach , często ulistnionych. Kolor i wielkość  dzwonkowatych kwiatów uzależniona jest od odmiany. Przeważnie są białe, jasno lub ciemnoróżowe. Nie wszystkim podobają się kwiaty host. Można je więc usuwać . Cała energia rośliny idzie  wtedy w kierunku rozwoju liści i  powiększania się  kępy. Zabieg ten jest szczególnie  pożądany w przypadku młodych roślin.

Zabiegi związane z dzieleniem, obcinaniem kwiatostanów ,niosą ze sobą ryzyko zarażenia  rośliny  Hosta Virusem H- skrót –HVS. Dzieje się to w momencie kiedy przeniesiemy soki chorej rośliny na zdrową  np. przy pomocy brudnych narzędzi.

Pierwsze objawy zakażonej rośliny to nacieki , zacieki, przebarwienia w innym kolorze niż hosta, które układają się wzdłuż żyłek rośliny. Zapadnięcia i wgłębienia na tkance liści wraz ze zmianą koloru na odcień niebieski ,bez usychania liścia to objaw  zaawansowanej choroba. Wirus HVS może powodować również  inne zmiany w ubarwieniu liści np. plamki, cętki.

Usuwanie zmienionych liści , nie spowoduje  wyleczenia, bowiem   objawy które są widoczne na liściach są końcowym stadium choroby. Wirus jest w całej roślinie i dlatego należy się jej jak najprędzej pozbyć, najlepiej  spalić.  Nie ma lekarstwa na tę chorobę funkii. Utrzymuje się na roślinie tak długo aż cała zginie.

Hosty bardzo dobrze wyglądają posadzone w grupach. Nie należy jednak przesadzić z ilością odmian w jednym miejscu.   Zrobiłam tak i nie wyglądało to dobrze . Wprowadziło chaos na rabatach Zdecydowanie lepiej wyglądają w ilości 2-3 odmian, ale po kilka sztuk.

Hosty można stosować także jako „wypełniacze”  pomiędzy innymi  roślinami lub  połączyć je np.  z krzewami, które tracąc dolne liście wyglądają mało efektownie.

Liście host  warto wykorzystać przy komponowaniu bukietów. Są ich cennym „spoiwem”.

Jeden komentarz w “Funkia – Hosta

  1. Pingback: Dobór roślin przy projektowaniu ogrodu – cz.3 | Ogródek.pl

Dodaj komentarz