Płomyk / Floks wiechowaty – Phlox paniculata

Początek

Płomyk / Floks wiechowaty – Phlox paniculata

Płomyki zwane potocznie floksami znałam  dobrze. Rosły  w ogródku mojej babci na podsandomierskiej wsi.  Początkowo nie brałam ich w ogóle pod uwagę, gdy zakładałam własny ogród. Owszem, ich widok i zapach przywoływał wspomnienia z dzieciństwa, ale  wydawały mi się takie „nie modne”. A jednak trafiły do mojego ogrodu. Dzisiaj nie wyobrażam sobie  aby mogło ich nie być :)

Płomyk wiechowaty jest byliną, należącą do rodziny wielosiłowatych.

Dorasta  do wysokości 80-120 cm w zależności od odmiany.   Ma długie lancetowate , zielone lub dwukolorowe liście (‘Creme de Menthe’,   ‘ Norah Leigh’) .  Rozrastając się tworzy zwarte kępy, których kwiaty o barwach białych, różowych ,fioletowych, czerwonych, niebieskawych i dwukolorowych  kwitną od lipca do końca września, wydzielając korzenny zapach. Zapach płomyków uzależniony jest od temperatury powietrza. Ciepły poranek zapewni  wyczuwalny aromat w południe,  natomiast  zapach wieczorem, jest  następstwem wysokiej  popołudniowej  temperatury.

Płomyki aby dobrze rosły muszą mieć wilgotną i żyzną glebę o pH od 6.0 do 7,5 czyli od lekko kwaśnej do lekko zasadowej.   Najlepsze  miejsce nasadzeń,  to stanowiska słoneczne lub słaby półcień.

W moim ogródku płomyki, które  posadziłam w półcieniu,  kwitły słabo w porównaniu do tych  posadzonych  na ekspozycji słonecznej. Wymagały przesadzenia. Dlatego warto obserwować rośliny  i nie wszystkie  książkowe zalecenia przenosić  „na ślepo” do naszych ogrodów.

Płomyki posadzone  w miejscach nieprzewiewanych mogą zostać zaatakowane  mączniakiem. To choroba grzybowa, która objawia się białym nalotem na górnej blaszce liścia. Może spowodować obumarcie pędu a w ostateczności zniszczyć całą roślinę. Dlatego tak ważna jest dobra cyrkulacja powietrza ,która powoduje szybkie obsychanie roślin np. po deszczu. W przypadku gdy  zauważymy objawy choroby,   trzeba spryskać rośliny np. Amistarem. Z kolei przebarwienia  na liściach mogą sugerować , że roślina jest zaatakowana przez przędziorki.  Należy wtedy sięgnąć po odpowiednie środki  i wykonać oprysk.

W moim ogródku  jak do tej pory, tylko raz szara pleśń się pokazała. Ponieważ było to już pod sam koniec  lata gdy płomyki przekwitały,   wycięłam wszystkie pędy i  je spaliłam. Nie chciałam aby choroba przeniosła się na inne rośliny.

Pielęgnacja płomyków jest prosta . Każdej wiosny  w kwietniu , podsypuję  Azofoską, w ilości pełnej garści na kępę 2-3 letnią.

Aby przedłużyć okres kwitnienia  oraz spowodować rozkrzewianie się rośliny uszczykuję część młodych pędów. Po  pierwszym przekwitnieniu mobilizuję rośliny  do powtórnego kwitnienia i przycinam  je tuż pod kwiatostanem . Drugie  kwitnienie nie jest już tak obfite.

Po okresie  wegetacji  ścinam łodygi  na wysokość  ok. 30 cm. Płomyki są całkowicie mrozoodporne, nie wymagają okrywania na zimę.

Floksy można rozmnożyć poprzez dzielenie karp wiosną lub jesienią. Jest to najprostszy sposób. Wykopaną karpę przecina  się szpadlem na odpowiednią  ilość części,  sadzi do wcześniej przygotowanych dołków, zasypuje ziemią i podlewa.

Można je również rozmnożyć poprzez pobranie sadzonek   zielonych. Sadzonki pędowe o długości ok. 10 cm. pobieramy w maju lub na początku czerwca. Obrywamy dolne liście i sadzonkujemy w doniczkach. Okrywamy podziurkowaną folią.  Po ukorzenieniu się przesadzamy do gruntu.

Jeżeli nie zetniemy kwiatostanów przed dojrzeniem nasion,  płomyki  bardzo łatwo się rozsieją i przyjmą. Dlatego należy uważać na wiosenne prace  porządkowe na rabatach , aby przez przypadek nie usunąć młodych siewek.

Dodaj komentarz