Lepiej nie uczmy się na błędach.

Początek

 

Bez względu na to jaki nasz ogród jest, mały czy duży, wkładamy w niego naszą pracę i środki. Zatem od czego zacząć aby strat było jak najmniej?

Zarówno w nowo powstających ogrodach jak i w tych które przebudowujemy rozpoczynamy od porządków! Wyrzucania nagromadzonych śmieci, karczowania, odchwaszczania, przekopywania.

Dopiero tak uprzątnięty teren jest gotowy do kolejnych konkretnych działań.

Gleba

W zaniedbanej, ubogiej w składniki odżywcze glebie rośliny będą marnieć. Dla polepszenia jej żyzności można wykorzystać zarówno nawozy organiczne jak i naturalne. W przypadku zastosowania nawozów naturalnych (np. obornik, nawóz kurzy) bezpośrednio po ich zastosowaniu sadzenie roślin jest niemożliwe, ponieważ może dojść do ich poparzenia. Zatem jeżeli planujemy nasadzenia wiosenne, świeży obornik powinien być zastosowany jesienią w ilości ok 10kg/m2. Natomiast jeżeli zastosujemy dobrze rozłożony kompost (to także nawóz naturalny) to roślinom nie zaszkodzimy i bez obaw możemy sadzić je od. Stosowanie nawozów mineralnych musi być z kolei zgodne z opisem podanym na opakowaniu.

Podstawową wiedzą przy zakładaniu ogrodu jest określenie struktury ziemi. Dzięki temu uzyskamy informacje dot. jej przepuszczalności, a zatem czy są dostatecznie wilgotne i z jakim dostępem powietrza . Zbyt lekkie, piaszczyste gleby łatwo tracą wodę i substancje odżywcze, zaś gliniaste, zawierające dużo iłu są ciężkie, również niekorzystne.

Sposób na określenie rodzaju gleby (wg tab. Schlichtinga i Blume) jest następujący. Wziąć do ręki trochę wilgotnej gleby i sprawdzić:
– gleba silnie piaszczysta – nie można uformować wałka grubości pół ołówka
– gleba piaszczysta – nie można uformować wałka grubości ołówka
– gleba gliniasta – można uformować wałek i skrzypi między palcami
– gleba ilasta – po przełamaniu wałka gleba ma lśniącą powierzchnię i łatwo ugnieść z niej bryłę
– gleba silnie ilasta – jest miękka jak masło – gleba jest silnie ilasta

W w/w przypadkach dodanie materii organicznej poprawia strukturę gleby. Podłoże piaszczyste staje się mniej przepuszczalne, wzbogaca się o składniki pokarmowe, z kolei glina zostaje rozbita, co umożliwia dostęp tlenu do korzeni roślin i lepszą filtrację wody.

Warunki glebowe, to także określenie jej odczynu -pH. W zależności jaki  jest, kwaśny lub zasadowy trzeba dostosować go do potrzeb sadzonych roślin. Warto przy tym się zastanowić, czy jeżeli mamy glebę zdecydowanie zasadową dobrym pomysłem jest uprawianie roślin kwaśnolubnych. Oczywiście jeżeli marzyliśmy, np. o azaliach to nikt nam nie zabroni ich sadzić. Ale! Wiąże się to z wymianą dużej części podłoża. Poza tym co rok konieczne będzie odpowiednie dokarmianie i sprawdzanie warunków glebowych. W przeciwnym razie rośliny nie będą dobrze rosły i z biegiem czasu wyginą. Koszty nie małe a sukces wątpliwy. Dlatego zdecydowanie lepsze efekty uzyskamy, dostosowując rośliny do panujących warunków glebowych.

Glebę warto zacząć przygotowywać wcześniej tak aby zdążyła „przegryźć się”, odpocząć i osiąść. W tym czasie można realizować pozostałe etapy przygotowania ogrodu.

Pomysł.

Trzeba wiedzieć co się nam podoba. To podstawa. Jednak nasze upodobania i pomysły czasami musimy weryfikować. W przypadku gdy jesteśmy zapracowani to nie twórzmy ogrodów „wymagających”. Przykładem może być ogród, w którym miałyby dominować topiary. Aby takie nasadzenia były efektowne, potrzebują naszego zaangażowania – szkiców, rysunków, szablonów, odpowiednich narzędzi, czasu i umiejętności!!! Zaniedbując strzyżenie, rośliny szybko stracą na dekoracyjności. Jeżeli jednak nie chcemy zrezygnować z zielonych rzeźb ograniczmy się do 2-3 egzemplarzy. Potraktujmy je jako solitery wokół których zbudujemy nasadzenia mniej absorbujące.

Kosztorys

Kiedy określimy w jakim stylu ma być nasz ogród(ek) i jakie rośliny będą nam potrzebne warto wybrać się do centrów ogrodniczych. Możemy przeżyć szok, ponieważ nie zdajemy sobie sprawy z cen roślin. Na tym etapie często jesteśmy zmuszeni do zmian wcześniejszej koncepcji i dostosowania jej do zasobu portfela. Przy okazji dobrze jest też spojrzeć na ceny narzędzi ogrodniczych, nawozów, odżywek, pergoli, donic i wszystkich składników, które będą tworzyć naszą zieloną przestrzeń. Ogród to nie tylko rośliny.

 Plan

Błędem jest przystępować do realizowania pracy w ogrodzie, bez planu. Nawet najprostszy szkic ułatwi i wykluczy część (ewentualnych)pomyłek. Rozrysowanie na kartce nasadzeń, choćby za pomocą krzyżyków i kółek, da nam jakiś przybliżony obraz tego co chcemy osiągnąć. Warto też poszperać w Internecie, poczytać fachowej publikacji o doborze i pielęgnacji roślin. Lepiej nie wybierać się na zakupy bez spisu roślin. Ich różnorodność w szkółkach ogrodniczych może nas rozkojarzyć i wpadniemy w szał zakupowy. Po powrocie okaże się, że część roślin to niepotrzebny wydatek. Przemyślany plan i spis, będzie trzymał w ryzach nasze zapędy.

Gromadzenie roślin

Ważnym elementem przy zakupie roślin jest ich odpowiedni dobór pod kątem ilości odmian, sztuk i siły wzrostu, kolorystyki. Wybrane rośliny nie mogą konkurować ze sobą, lecz wzajemnie podkreślać swoją urodę, uzupełniać się, tworzyć harmonię.

Rośliny lepiej prezentują się posadzone „plamami”, które widać z daleka. O wiele ładniej i „porządniej” wygląda np. obwódka z jednej odmiany niż kilku.

W moim ogródku przerobiłam takie nasadzenia, m.in. żurawek i host. Okazały się pomyłką. Nagromadzone na niezbyt dużej powierzchni „różnistych” odmian wprowadziło chaos. Rozpraszały i męczyły wzrok.

Lepiej zachować umiar. Zwłaszcza, gdy nie mamy doświadczenia w tworzeniu kompozycji. Zbyt dużo roślin i gatunków wprowadza bałagan i ”nie wiadomo na co patrzeć”.

Innym problemem jest odpowiednia ilość roślin. Jeżeli jest ich mało to posadzone w dużych odległościach od siebie „giną” na rabatach. Trzeba długo czekać zanim się rozrosną. Wydatek został poniesiony a efekt prawie niewidoczny. I na odwrót. Rośliny o pięknym wybarwieniu, kształcie posadzone zbyt ciasno nie będą odpowiednio wyeksponowane i „znikną” pomiędzy innymi roślinami.

Zaopatrując się w rośliny trzeba wiedzieć jak będą wyglądały za kilka lat. Może się zdarzyć, że po kilku latach osiągną tak duże rozmiary, że staną się przeszkodą dla rozwoju innych, sąsiadujących z nimi. Będą zbytnio ocieniać teren lub wyjaławiać glebę. Kupowane małe drzewko, po kilku sezonach może przerosnąć (nasze)oczekiwania i stać się problemem.

Wybór stanowiska.                                                        

Rośliny dzielą się na takie, które dobrze rosną w cieniu, półcieniu lub słońcu. Rośliny cieniolubne posadzone na stanowisku nasłonecznionym szybko zostaną popalone i uschną. Z kolei te z miejsc słonecznych, kiedy znajda się w cieniu, zmarnieją, będą kwitły słabo lub w ogóle. Warto także zadbać o wilgotność podłoża. Tam gdzie jest sucho sadźmy rośliny które tego wymagają. A w podłożu wilgotnym umieśćmy także odpowiednie. Zatem nie ryzykujmy i nie eksperymentujmy. Może się zdarzyć, że nie zdążymy odpowiednio wcześnie zareagować. Szkoda naszej pracy, wydatków i rośliny zwłaszcza, gdy to egzemplarz wartościowy i oryginalny.

Moja podpowiedź.

Wybór i zakup roślin to najprzyjemniejszy moment w zakładaniu ogrodu. Jeżeli jednak nasze finanse okazały się za małe w stosunku do zamierzeń, to zaczekajmy. Zgromadźmy potrzebne środki i dopiero wtedy kupujmy. Satysfakcja będzie większa. A w międzyczasie można wysiać trawę. Równo przycięta i zadbana też jest ozdobą. Kosząc mamy czas na przemyślenia i możemy jeszcze zmienić i udoskonalić nasz plan nasadzeń.

Nawet doświadczonym ogrodnikom zdarza się popełnić błędy. I nie ma w tym nic gorszącego. W ogrodach bardzo często nauka sobie, a rośliny sobie. Bo jak wszędzie, gdzie mamy do czynienia z żywą materią; a taką jest ogród, nie przewidzimy wszystkiego. Ale i tutaj lepiej stosować prawdę ,że…. lepiej zapobiegać… :)

Jeden komentarz w “Lepiej nie uczmy się na błędach.

  1. Pingback: Nowa rabata kwiatowa | Ogródek.pl

Dodaj komentarz